Ks. Studenski: wiara zmienia sposób patrzenia na świat

  • 28 sierpnia 2026, Robert Karp

„Przemieniajcie się przez odnawianie umysłu” – do słów św. Pawła z Listu do Rzymian nawiązał ks. Marek Studenski w najnowszej medytacji przygotowanej na 22. niedzielę zwykłą, przypadającą 30 sierpnia 2026 r. Duchowny przekonywał, że wiara nie zawsze zmienia zewnętrzne okoliczności życia, ale zmienia sposób, w jaki człowiek je postrzega.

Ks. Studenski przywołał historię Whittakera Chambersa, amerykańskiego intelektualisty i wieloletniego współpracownika sowieckiego wywiadu. Przełomowym doświadczeniem okazało się dla niego obserwowanie kilkuletniej córki jedzącej owsiankę. Patrząc na budowę jej ucha, Chambers miał dojść do przekonania, że tak doskonała konstrukcja nie mogła być przypadkiem. To doświadczenie stało się dla niego początkiem odkrywania Boga i przemiany dotychczasowego, materialistycznego spojrzenia na świat.

Drugą historią, którą przywołał duchowny, były losy Aleksandra Sołżenicyna. Pisarz, początkowo zafascynowany marksizmem i Stalinem, podczas pobytu w łagrze przeżył kilka doświadczeń, które stopniowo podważały jego dotychczasowe przekonania. Rozmowy ze współwięźniem oraz lekarzem Borisem Kornfeldem skłoniły go do refleksji nad własnym życiem, winą i cierpieniem. Po latach Sołżenicyn potrafił nawet spojrzeć na doświadczenie Gułagu z perspektywy wiary i powiedzieć: „Błogosławione bądź więzienie, ponieważ dzięki tobie wiele odkryłem”.

Ks. Studenski podkreślił, że podobną przemianę pokazuje ewangeliczna rozmowa Jezusa z Piotrem. Apostoł, nie rozumiejąc zapowiedzi męki Chrystusa, myśli po ludzku. Jezus odpowiada mu: „Nie myślisz po Bożemu, lecz po ludzku”. Zdaniem kapłana człowiek może patrzeć na swoje życie wyłącznie w kategoriach tego świata – wtedy widzi przede wszystkim ciemność, stratę i beznadzieję – albo spojrzeć na nie w świetle wiary.

„Świat się nie zmienia, wszystko może być tak samo, natomiast nasz odbiór świata, to światło, jakie rzuca wiara, wszystko zmienia” – zauważył ks. Studenski. Jako przykład podał sytuację po śmierci swojej mamy. Jego ojciec, mimo bólu po stracie żony, wyznał świadkom Jehowy, którzy odwiedzili go przed pogrzebem: „Nie, ja wierzę, że ona żyje”.

Ks. Studenski przywołał modlitwę św. Franciszka z Asyżu, spopularyzowaną m.in. przez Matkę Teresę z Kalkuty. Zwrócił uwagę na jej paradoksalną logikę: dając, otrzymujemy; przebaczając, zyskujemy przebaczenie; umierając, rodzimy się do życia wiecznego. „Człowiek, który nie ma wiary, powiedziałby: dając – tracimy (…), a umierając – kończy się wszystko. Tymczasem (…) dając, otrzymujemy, a umierając, rodzimy się do nowego życia” – wytłumaczył ks. Marek.

Kapłan zachęcił, by prosić Boga o dar wiary, który pozwala odzyskać „świeżość Bożego spojrzenia”. Porównał ją do zdjęcia z oczu przesłaniającej widok błony: rzeczywistość pozostaje ta sama, ale człowiek zaczyna widzieć ją „tak jak widzi ją Bóg”.

„Jest taka rzecz, za którą warto zapłacić każdą cenę, nawet cenę swojego życia, swojego cierpienia. Jest to rzecz, która zmienia cały świat, zmienia wszystko, definitywnie, totalnie przewraca nasze spojrzenie na świat. Tą rzeczą jest wiara” – podsumował ks. Studenski.