Ks. Tlałka na Groniu Jana Pawła II: Wniebowzięcie Maryi przypomina o nadziei na życie wieczne

  • 15 sierpnia 2026, Robert Karp

Na Groniu Jana Pawła II w Beskidzie Małym wierni przeżywali 15 sierpnia 2026 r. uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił ks. Łukasz Tlałka, moderator Domowego Kościoła. Kaznodzieja mówił o Wniebowzięciu Maryi jako znaku nadziei wobec tajemnicy śmierci i życia wiecznego.

Nawiązując do opowiadania o pięcioletniej dziewczynce, która zapytała mamę, czym jest śmierć, ks. Tlałka porównał ją do przejścia przez próg. – Tak samo jest ze śmiercią. Bóg przez swojego Syna powiedział nam, że kocha wszystkich ludzi i w śmierci przenosi każdego z miłością przez próg – wyjaśnił. Podkreślił, że śmierć nie jest końcem, lecz przejściem do rzeczywistości, w której czeka człowieka prawdziwe szczęście.

Kapłan przypomniał, że dogmat o Wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny został uroczyście ogłoszony przez Piusa XII w 1950 roku, ale wiara w tę prawdę jest znacznie starsza. Wskazał na sięgające pierwszych wieków chrześcijaństwa tradycje związane z obchodzeniem tego święta. Zwrócił też uwagę na różne nazwy uroczystości: Wniebowzięcie, Zaśnięcie oraz Przejście – transitus. Ta ostatnia, jak przyznał, szczególnie dobrze oddaje sens przesłania uroczystości: Maryja przeszła z tego świata do życia w Bogu.

Odwołując się do katechezy Jana Pawła II z 1997 roku, kaznodzieja zaakcentował, że Maryja prawdopodobnie doświadczyła śmierci, podobnie jak wcześniej Chrystus. Podkreślił przy tym różnicę między Wniebowzięciem Maryi a Wniebowstąpieniem Jezusa: Maryja została wzięta do nieba przez Boga, podczas gdy Chrystus sam wstąpił do nieba.

Ks. Tlałka zwrócił uwagę, że uroczystość Wniebowzięcia pomaga człowiekowi „widzieć więcej i dalej”. Mówił, że podobnie jak z górskiego szczytu można zobaczyć dalej niż z doliny, tak chrześcijanin powinien patrzeć poza codzienność, obowiązki i problemy tego świata – ku rzeczywistości, która czeka go po przejściu przez próg śmierci. – Jeżeli Pan Jezus wcześniej nie przyjdzie w swojej paruzji, to każdy z nas doświadczy śmierci, czyli tego przejścia – przypomniał.

Duchowny przywołał obraz Maryi jako Arki Przymierza. Przypomniał, że w biblijnej Arce znajdowały się tablice Dekalogu, laska Aarona i naczynie z manną – znaki obecności Boga. Maryja jest natomiast Arką Nowego Przymierza, ponieważ nosiła w sobie samego Jezusa. – Ty też możesz być taką Arką Przymierza, że ty możesz w sobie nosić najważniejszy skarb Jezusa – mówił, wskazując szczególnie na Eucharystię. Przyjęcie Komunii św. sprawia, że człowiek staje się miejscem obecności Chrystusa.

Kaznodzieja zatrzymał się również przy scenie Nawiedzenia św. Elżbiety. Zauważył, że Maryja, sama oczekująca narodzin Jezusa, udała się, by służyć swojej krewnej. Jego zdaniem, to zachęta do radości z życia, wdzięczności za możliwość spotkania z drugim człowiekiem oraz gotowości do służby w rodzinie, pracy i codziennych relacjach.

W nawiązaniu do tradycji błogosławienia ziół i kwiatów w uroczystość Wniebowzięcia ks. Tlałka wskazał na jej związek zarówno z dziękczynieniem za plony, jak i z dawną tradycją opowiadającą o kwiatach znalezionych w grobie Maryi.

Na zakończenie postawił uczestnikom pytanie, które miało pozostać jako osobista refleksja po uroczystości: czy pragniesz być przeniesiony przez próg przez Jezusa, tak jak Maryja?

fot. Maria Jakubowska-Szczotka