Ania jedzie na misję do Hondurasu. Potrzebuje wsparcia

  • 13 września 2020, Robert Karp

Ania z Bielska-Białej parę lat temu usłyszała cichy szept zaproszenia, by spełniać najgłębsze pragnienia swojego „małego serca”. Teraz w październiku wyjeżdża w ramach wolontariatu misyjnego na 14-miesięczną misję do Hondurasu. W swym świadectwie zamieszczonym na facebookowej stronie projektu zachęca do towarzyszenia jej w misji i wsparcia materialnego tego przedsięwzięcia.

Oto treść jej wpisu, jaki zamieściła w mediach społecznościowych:

Wszystko, co do tej pory: działalność we wspólnocie BAGNO Duszpasterstwo Salwatoriańskie, streetworking wśród bezdomnych w Zupa w Kato i Bielsku, wolontariat w szpitalu jednoimiennym zakaźnym COVID Wojewódzki Specjalistyczny ZZOZ Chorób Płuc i Gruźlicy Wolica k/Kalisza, było tylko częściowym zaspokojeniem tego pragnienia, by swoje życie poświęcać innym. Żeby żyć, trzeba oszaleć z miłości. Wielu może pomyśleć, że oszalałam …

Planowo w październiku tego roku wyjeżdżam z „Domy Serca – wolontariat misyjny” na 14-miesięczną misję do Hondurasu. To zaproszenie do opuszczenia swojego świata, by na moment misji całym światem stała się osoba, która będzie tego najbardziej potrzebować. Pragnę na ustach i w sercu zanieść nadzieję tym, którzy ją stracili, miłość tym, którzy jej nie doświadczyli i wiarę tym którzy nie poznali jeszcze Boga. Wyraziłam gotowość́ do zostawienia kawałka swojego świata, by w najbliższym czasie zamieszkać́ w ubogiej dzielnicy, wśród slumsów Tegucigalpy- stolicy Hondurasu. Decyduje się na życie bez bieżącej wody, bez pralki, bez stałego łącza internetowego, by być bliżej tych, którzy w tym czasie będą tego najbardziej potrzebować.

Moim zadaniem będzie bycie obecnym wśród ubogich, odwiedzanie przyjaciół z dzielnicy, zabawa z dziećmi, odwiedzanie więzienia w Tamra czy szpitala psychiatrycznego w Sana Rosita. 

Chciałabym was bardzo zaprosić do towarzyszenia mi w tej misji. Zapraszam na fanpage Wiarygodna misja, gdzie co jakiś czas będą wieści co słychać na BOSKIEJ misji w Ameryce Środkowej. Możecie być ze mną i wspierać mnie na dwa sposoby:

1) Modlitwa – to zarazem najcenniejsza i najtrudniejsza deklaracja. Najbardziej o nią proszę. Będąc tam, to ona doda mi skrzydeł w trudnościach! Deklaracje o codziennej modlitwie możecie złożyć tu https://domyserca.pl/p/pomoz#modlitwa

2) finanse – do tego, abym mogła wyjechać, potrzebuję zebrać 1200 zł na każdy miesiąc misji, co daje (16 800 zł), kwota ta obejmuje wysokie ubezpieczenie (ze względu na niebezpieczeństwo miejsca, do którego się udaję) oraz utrzymanie mnie na misji. Suma przekracza w dużej mierze moje studenckie możliwości, tym bardziej, że nie obejmuje indywidualnych kosztów szczepień, badań i przygotowania do misji. Dlatego jeśli ktoś z Was uzna, że chce wspomóc tę misję materialnie – będę Wam naprawdę wdzięczna.

  1. Wpłacać jednorazowo można przez PayU i wybrać mnie z listy wolontariuszy. https://domyserca.pl/donate.
  2. uzupełnić deklaracje wsparcia stałego również tutaj https://domyserca.pl/donate.(np. comiesięczne). Czyli, że ktoś rezygnuje np. raz w miesiącu z kawki w Starbuksie i deklaruje, że będzie wpłacał 15 zł przez 14 miesięcy. Co dla mnie od razu daje kwotę 210 zł (tylko potem trzeba pamiętać, że zdeklarowało się wpłacanie “x” zł przez “x” miesięcy i robić przelewy)
  3. można wesprzeć mnie prywatnie m.in. w szczepionkach i przygotowaniu

Każdego z was zapraszam do wyruszenia wraz ze mną na misje! Każdy, kto zdecyduje się zadeklarować wsparcie i zostawić swój email na stornie domów serca będzie otrzymywał ode mnie list z Hondurasu mniej więcej co dwa miesiące. Więc można być na bieżąco.