Papieska intencja ewangelizacyjna na grudzień 2018

  • 3 grudnia 2018, Mateusz Kierczak

Aby osoby zaangażowane w służbę przekazywania wiary znalazły w dialogu z kulturą właściwy język na współczesne czasy.

Właściwy język na współczesne czasy

DLA CHCĄCEGO NIC TRUDNEGO

Trudno jest dzisiejszemu młodemu, a nawet średniemu pokoleniu czytać „Trylogię” Henryka Sienkiewicza, nie mówiąc „O dwóch takich, co ukradli księżyc” Kornela Makuszyńskiego. Dużo jest tam archaizmów, słów, których już dzisiaj nie używamy i przez to są dla nas niezrozumiałe. Ale dla chcącego nic trudnego. Można przecież sprawdzić w Internecie –„To nic nie kosztuje” – jak podaje reklama jednej z sieci telekomunikacyjnej.

Jednak dzisiaj wielu ludziom nie chce się sprawdzać, chociaż prawie każdy ma pod ręką smartfona. Większość z nas chce wiedzieć od razu, woli nie tracić czasu na poszukiwania. Często przecież słyszymy, że czas to pieniądz. I chociaż trudno nam jest pogodzić się z tym faktem, to jednak tak jest.

JASNO I ZROZUMIALE

Kapłani głoszący Dobrą Nowinę starają się używać języka zrozumiałego dla wszystkich i dostosowanego do obecnych czasów. Chociaż zdecydowana większość z nas nie jest Tolkienem ani Dostojewskim, to jednak mówiąc czy pisząc o Panu Bogu i Jego dziele zbawienia, powinniśmy posługiwać się językiem zrozumiałym – nie za mądrze i nie infantylnie. Nie cytując ciągle dokumentów Kościoła, ale też jasno i zrozumiale tłumacząc je słuchającym czy czytającym.

Juliusz Słowacki, poeta epoki romantyzmu napisał:

„Chodzi mi o to, aby język giętki

Powiedział wszystko, co pomyśli głowa:

A czasem był jak piorun jasny, prędki,

A czasem smutny jako pieśń stepowa,

A czasem jako skarga nimfy miętki,

A czasem piękny jak aniołów mowa…”.

Módlmy się o Ducha Świętego dla osób zaangażowanych w służbę przekazywania wiary, aby znalazły w dialogu z kulturą właściwy język na współczesne czasy.

Tekst: Elżbieta Polkowska

Źródło: Papieskie Dzieła Misyjne w Polsce; http://missio.org.pl/