Podziękowanie dla Róż Różańcowych z Diecezji Bielsko-Żywieckiej

  • 14 czerwca 2025, Robert Karp

Nazywam się Gabriela Filonowicz i jestem świecką misjonarką z naszej diecezji bielsko-żywieckiej, która od 22 lat posługuje na misjach. Obecnie pracuję w Wikariacie Apostolskim Świętego Józefa znad Amazonki, w małym miasteczku Santa Clotilde nad rzeką Napo w Peru. Od 6 lat jestem odpowiedzialna za szpital i 16 przychodni zdrowia położonych wzdłuż rzeki Napo i jej dopływu Curaray. Na tym terenie mieszka 24 tysiące rdzennych mieszkańców Amazonii – Indian Kichwa, Hitoto, Majuna, Secoya i Arabela.

Każdego dnia otrzymujemy wezwania do chorych pacjentów, których trzeba przetransportować do szpitala w Santa Clotilde. Czas odgrywa tutaj znaczącą rolę, dlatego potrzebujemy szybkiej, zawsze sprawnej rzecznej karetki pogotowia. Silniki zamontowane w karetce w 2016 roku musieliśmy wymienić na nowe, ponieważ stare często się psuły, a ich naprawa generowała wysokie koszty i znacząco obciążała budżet szpitala. Przez ostatnie trzy lata karetka rzeczna nie funkcjonowała tak, jak powinna, ponieważ zawsze jeden z silników nie był w pełni sprawny. Nie mogliśmy używać środka transportu, który nie dawał gwarancji, że chory zostanie przywieziony na czas do szpitala.

Dwa lata temu udało się nam pozyskać fundusze na zakup jednego nowego silnika, a z dwóch ciągle psujących się brat Alain (misjonarz z Kanady, nasza „złota rączka”) złożył jeden. Niestety, nasza radość trwała dość krótko, bo po paru miesiącach (w marcu 2024 roku) zmontowany silnik całkowicie odmówił posłuszeństwa. Rozpoczęliśmy więc poszukiwanie funduszy na zakup kolejnego nowego silnika. Pomoc zadeklarowała Miva Polska – organizacja pomagająca misjonarzom w zakupie środków transportu. Po złożeniu wniosku okazało się, że nie otrzymamy 100% potrzebnej kwoty i musimy dołożyć 1000 dolarów wkładu własnego.

Podczas mojej wizyty u ks. Janusza Talika, delegata misyjnego naszej diecezji, otrzymałam brakującą sumę pieniędzy wymaganą do zakupu nowego silnika do rzecznej karetki. Wydawało się, że z Bożą pomocą wszystko jest już na bardzo dobrej drodze i szybko zostanie zrealizowany niezbędny zakup. Niestety, pojawiły się kolejne nieprzewidziane przeszkody – brak w całym Peru optymalnego dla nas silnika o mocy 85 HP. Dopiero w lutym br., po czteromiesięcznym wyczekiwaniu, sfinalizowaliśmy w Iquitos zakup nowego silnika, jego transport do Santa Clotilde i montaż.

Z radością informuję Was, że od połowy marca rzeczna karetka pogotowia ponownie pozwala nam na szybkie i niezależne od warunków atmosferycznych transportowanie pacjentów do szpitala w Santa Clotilde.

Ten wielki dar, jaki otrzymaliśmy od Waszej wspólnoty, pozwala nam – w rozległej amazońskiej dżungli – ratować życie wielu osobom. Naszym zadaniem jest również zapewnienie medycznej opieki paliatywnej dla wielu pacjentów znajdujących się już w fazie terminalnej – pomóc im odejść do Pana bez bólu, z godnością i zaopatrzonych sakramentem namaszczenia chorych.

Za Wasze wielkie serce i pomoc tym, którzy często są zapomniani przez wielkich tego świata, serdecznie dziękujemy. Dziękujemy, ponieważ dzięki Wam możemy szybko i w każdym momencie dnia dotrzeć do kobiet w ciąży, dzieci z zapaleniem płuc czy osób po wypadku i udzielić im profesjonalnej opieki medycznej.

Polecamy naszych dobroczyńców opiece Matki Bożej i prosimy, aby ten dar materialny zaowocował Bożym błogosławieństwem w życiu Waszym i Waszych rodzin.

Z darem modlitwy
Gabriela Filonowicz
Dyrektor Szpitala w Santa Clotilde