Z Serca Afryki, czyli list od bp. Kusego z Kaga Bandoro

  • 28 grudnia 2019, Robert Karp

Drodzy i Kochani Bliscy, Bracia i Siostry, Przyjaciele i Znajomi!

Niech prawda o nieskończonej miłości Boga ku nam, ludziom, objawiona w poczęciu i Narodzeniu Jego Syna, Jezusa Chrystusa, który stał się Człowiekiem dla naszego zbawienia, dla uwolnienia nas od wszelkiego zła i śmierci, przeniknie nasze serca szczególnie w tym świętym czasie Kościoła, kiedy celebrujemy tę Bożą tajemnicę!

Wraz z Jezusem, z Maryją i Józefem, wejdźmy w Nowy Rok Pański, jak rodzina i wspólnota dzieci Bożych!

Bratersko zapewniam o modlitwie, szczególnie w czasie nocnej Mszy świętej, kiedy chcę szczególnie pamiętać o wszystkich Waszych intencjach.

Pan niech Wam błogosławi!

Z pomocą Bożą i według natchnień Ducha świętego, podjąłem moją misję biskupią w diecezji po powrocie z Polski początkiem września. Dni i tygodnie były i są dość mocno wypełnione. Najpierw z nową ekipą w niższym seminarium, następnie z wszystkimi seminarzystami z wyższego seminarium, przybyłych na sesję formacyjną przed nowym rokiem akademickim. Końcem września przygotowania i tygodniowe zgromadzenie diecezjalne kapłanów, sióstr i delegatów świeckich. Tematyka kolejnego roku duszpasterskiego pozostaje ta sama, ale wzbogacona elementem wskazującym na osobistą pracę duchową, aby uwolnić serce, pamięć i myśli od zła (także od traumy i stresów) i odnaleźć pokój serca: Słowo Boże kieruje nas na drogę pojednania, aby odnaleźć pokój serca, także w rodzinie i w społeczeństwie.

W październiku pojechałem na tydzień do stolicy, aby poukładać niektóre sprawy komisji duszpasterstwa dzieci i młodzieży, za którą jestem odpowiedzialny w episkopacie.

Końcem tego miesiąca pojechałem jeszcze do parafii św. Piotra na północ, aby wprowadzić nowego proboszcza i wikarego. Ich posłanie nie było łatwe, bo niektórzy kandydaci, którym proponowałem, odmawiali, wskazując na różne motywacje. Droga powrotna, jeszcze w porze deszczowej, była trudna: 210 km od 6 rano do 6 wieczorem. Już 30 X pojechałem do trzech parafii na południe z wizytami wspólnot po wioskach. Wróciłem 18 listopada. W domu nie było sieci internetowej przez tydzień, a miałem wysłać dokumenty do instytucji kościelnych, które nas wspomagają! Nowy wyjazd, od 27 XI do 16 XII, do trzech parafii na północ przyniósł mi nowe doświadczenia w spotkaniach z wiernymi, których jeszcze nigdy nie odwiedziłem. Drogi już obeschły, barier „kontrolnych” z uzbrojonymi rebeliantami jest mniej. Ponieważ Pan w Słowie Bożym mówi nam: „nie bójcie się!”, zaryzykowałem wyjazd naszym nowym autem, Land-Cruiserem, który używam od lutego 2018. Na noce był w bazie ONZ. Wróciłem szczęśliwie do domu! Chwała Panu!

Teraz byłem na 4 dni we wspólnotach siódmej parafii, wraz z proboszczem i wikarym. Dało się odczuć zmęczenie gardła, ale to także sprawa dość chłodnych, zimnych nocy i poranków. W ostatnich wspólnotach, w sobotę i w niedzielę, msze z chrztem małych dzieci (47 i 31) były na zewnątrz, pod mangowcami. Używałem mikrofonu z głośnikiem.

Po Bożym Narodzeniu chcę pojechać jeszcze na trzy dni do sektora parafii katedralnej, nieco zaniedbanego. A w styczniu do stolicy na zebranie konferencji episkopatu. Po niej do dwóch parafii na południu. I tak plan moich działań do końca stycznia będzie wypełniony!

Niejako na okrasę tego apostołowania, jak się uda, to w ostatnich dniach stycznia spotkamy się z braćmi w Bangi, aby dziękować Panu Bogu za 30 lat naszej misji w tym kraju. Przyjechaliśmy tutaj 30 stycznia 1990 roku!

Zapraszam Was do jedności serca w tym czasie w modlitwie dziękczynienia i zawierzenia Panu Jezusowi i Jego Miłosierdziu!

Błogosławię bratersko,

+Tadeusz Zbigniew

Kaga Bandoro, 24 XII 2019.