Modlitwa wadowickich pielgrzymów na papieskim szczycie
Na Groniu Jana Pawła II w Beskidach 31 sierpnia 2025 r. odprawiono Eucharystię dla uczestników Wadowickiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę. Liturgii przewodniczył ks. Tomasz Skotniczy z bazyliki Ofiarowania NMP w Wadowicach. Na papieski szczyt przyszli liczni pielgrzymi i turyści, głównie z okolic Wadowic i Andrychowa oraz różnych zakątków Polski.
W kazaniu kaznodzieja wskazał na pokorę jako kluczową postawę w życiu chrześcijanina i fundament prawdziwej relacji z Bogiem. Odwołując się do słów z Księgi Syracha: „O ile wielki jesteś, o tyle się uniżaj, a znajdziesz łaskę u Pana”, podkreślił, że w codziennym życiu człowieka, podobnie jak w czasie pielgrzymowania, nie da się ominąć drogi pokory. – Naturalna logika podpowiada nam często, by szukać uznania, pierwszych miejsc czy sukcesu za wszelką cenę, ale Bóg pokazuje inną perspektywę – tłumaczył.

Kaznodzieja zwrócił uwagę, że pokora nie oznacza słabości czy umniejszania własnej wartości, ale przyjęcie prawdy o tym, że nie wszystko zależy od człowieka. – Kiedy próbujemy wszystko układać po swojemu, łatwo popadamy w pychę i przekonanie: „ja wiem lepiej, musi być po mojemu”. Tymczasem postawa chrześcijanina polega na zapraszaniu Boga do swoich planów, decyzji i codziennych wyborów – mówił.
Wskazując na przykłady z życia codziennego i wydarzeń społecznych, ks. Skotniczy przypomniał, jak brak pokory prowadzi do konfliktów i napięć. Przeciwwagą są świadectwa ludzi, którzy przez życie szli drogą prostoty i uniżenia – jak arcybiskup Fulton Sheen, który potrafił zrezygnować z prestiżowych szans, by w pełni poświęcić się kapłaństwu i głoszeniu Ewangelii. Kaznodzieja zaznaczył, że pokora jest nie tylko darem, ale też codziennym zadaniem, o które warto prosić w modlitwie.

W rozważaniach pojawił się także wątek pielgrzymowania jako szkoły pokory i wdzięczności. – Organizacja i samo przeżywanie pielgrzymki uczą, że nikt z nas nie jest w stanie „ogarnąć wszystkiego”. Doświadczamy zmęczenia, trudności, czasem własnej bezradności. Ale to właśnie wtedy Bóg przypomina nam, że wspólnotę buduje się na Jego łasce i wzajemnej pomocy, a nie na sile jednostki – powiedział kapłan.
Na zakończenie podkreślił, że pielgrzymowanie – podobnie jak całe życie chrześcijańskie – nie jest po to, byśmy byli chwaleni czy doceniani, lecz abyśmy przez świadectwo pokory, wdzięczności i służby prowadzili innych do Boga. – To jest najlepsza droga, na której możemy budować piękne i trwałe dzieła – zakończył ks. Skotniczy.
fot. Maria Jakubowska-Szczotka




