Pielgrzymi wadowiccy modlili się na Groniu Jana Pawła II

  • 30 sierpnia 2026, Robert Karp

O tym, że chrześcijańska wiara nie polega na unikaniu krzyża, lecz na jego przyjęciu i zawierzeniu Bogu, mówił ks. Tomasz Skotniczny podczas Mszy św. odprawionej 30 sierpnia 2026 r. na Groniu Jana Pawła II w Beskidzie Małym. W Eucharystii uczestniczyli m.in. pielgrzymi 40. Wadowickiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę oraz liczni turyści.

Mszy św. przewodniczył ks. Tomasz Skotniczny, duchowy przewodnik pielgrzymki i moderator rejonowy Ruchu Światło-Życie w Wadowicach. W kazaniu, odwołując się do Ewangelii o wyznaniu wiary Piotra i zapowiedzi męki Chrystusa, zauważył, że człowiek często potrafi wyznać wiarę, ale trudniej przychodzi mu jej zachowanie w sytuacji cierpienia i próby. – Jezus chce nam przez tę scenę pokazać, jak ważne jest zrozumienie tego, co jest w planach Bożych – mówił duchowny.

Kaznodzieja podkreślił, że chrześcijanin nie zbawia się własnymi dobrymi uczynkami. – Bóg mnie już zbawił. Jakże często jest nam ciężko w to uwierzyć. Tylko ja mam potwierdzać to, że chcę tego zbawienia i chcę za Chrystusem podążać nawet po krzyż – wskazał. Przypomniał, że zbawienie jest darem Boga, a zadaniem człowieka jest odpowiedzieć na ten dar wiarą i wiernością.

Ks. Skotniczny zachęcał, by przed Bogiem nie ukrywać własnych trudności, cierpienia, chorób, strat czy poczucia bezradności. Przywołał słowa Jezusa skierowane do św. Faustyny: „Oddaj mi wszystko”, wskazując, że człowiek powinien powierzyć Chrystusowi także swoje słabości, grzechy i sytuacje, z którymi sobie nie radzi.

W homilii pojawiły się także świadectwa dotyczące uzdrowienia oraz historii człowieka zmagającego się z alkoholizmem. Kaznodzieja wskazywał, że Boże działanie nie zawsze można wytłumaczyć ludzką logiką, a wiara wymaga pokory i zaufania.

Odwołując się do postaci św. Jana Pawła II, którego pamięć jest szczególnie związana z pobliskimi Wadowicami, ks. Skotniczny mówił również o potrzebie obrony prawdy o jego świadectwie i nauczaniu. Wskazał na kryzys autorytetów i potrzebę jedności, przestrzegając przed wzajemnymi podziałami.

– Nie chodzi o to, ile my zbierzemy do kuferka tego dobra. Czasami musimy stanąć w naszym życiu tak jak dobry łotr pod krzyżem – mówił kapłan. Zachęcił, by w chwilach próby zwracać się do Chrystusa z prostą modlitwą: „Jezu, Ty mnie zbaw, Ty mnie wyzwól, Ty mnie umocnij, Ty mi pomóż”.

W Eucharystii na papieskim szczycie uczestniczyło około 40 osób. Na Groń Jana Pawła II przybyli także liczni pielgrzymi i turyści, głównie z okolic Wadowic i Andrychowa oraz z innych części Polski.

Wadowicka Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę odbyła się w tym roku po raz 40. Zgodnie z wieloletnią tradycją jej uczestnicy dotarli na Jasną Górę 19 lipca.

Pierwsza pielgrzymka z Wadowic na Jasną Górę odbyła się w 1986 r. Stanowiła wtedy jedną z grup krakowskiej pielgrzymki. Samodzielnie Wadowiczanie wędrują od 1991 r.

fot. Maria Jakubowska-Szczotka