Pogrzeb prof. Bogumiły-Faustyny Dunikowskiej, organistki, pianistki, pedagog i dziewicy konsekrowanej

  • 6 września 2024, Robert Karp

„W jej spojrzeniu było coś niesamowitego – widziała znacznie więcej niż my, wszyscy wokół niej zebrani. Jej wzrok sięgał poza horyzont doczesności; była w pełni świadoma swojego odchodzenia. Żegnając się, umówiliśmy się na wrzesień, ale nikt z nas nie sądził, że to wrześniowe spotkanie będzie tak wyglądało” – wspominał podczas uroczystości pogrzebowych 6 września w Pierśćcu śp. Bogumiłę-Faustynę Dunikowską OV jej wieloletni przyjaciel Albert Karkosz, diakon stały z archidiecezji katowickiej. Zmarła w wieku 62 lat dziewica konsekrowana była organistką, pianistką, improwizatorką, kompozytorką, pedagogiem Uniwersytetu Śląskiego, teologiem.

Mszy pogrzebowej w sanktuarium św. Mikołaja w Pierśćcu przewodniczył bp Piotr Greger, który 2 lata temu konsekrował Bogumiłę jako dziewicę. Liturgię koncelebrowało kilkunastu księży, wśród nich przyjaciel zmarłej – były kustosz pierściecki ks. Jerzy Horzela.

W kazaniu nad trumną diakon Albert podzielił się pożegnalnym wspomnieniem o swej długoletniej przyjaciółce. Podkreślił, że była to osoba wielkiego formatu. Wskazał na jej duchową głębię i miłość Bogumiły do muzyki, Kościoła oraz jej oddanie Bożemu miłosierdziu. Przypomniał jej ostatnie chwile, zaangażowanie w życie religijne oraz wpływ duchowości św. Faustyny na jej życie oraz decyzję o poświęceniu się Bogu przez konsekrację.

Nawiązał do ich ostatniego spotkania, które miało miejsce kilka miesięcy temu w Skoczowie. „W tę pamiętną sobotę 20 lipca nie pozwoliła sobie pomóc przy parzeniu kawy i podawaniu jej do stołu. W jej spojrzeniu było coś niesamowitego – widziała znacznie więcej niż my, wszyscy wokół niej zebrani. Jej wzrok sięgał poza horyzont doczesności; była w pełni świadoma swojego odchodzenia. Żegnając się, umówiliśmy się na wrzesień, ale nikt z nas nie sądził, że to wrześniowe spotkanie będzie tak wyglądało” – zaznaczył.

„Przed prawie półwiekiem, na zapisanym papierze nutowym, z którym przyszedłem do Bogusi, by na niego zerknęła, podsumowała ciekawą myśl: Czymże jest nasze życie, jeśli nie szeregiem preludiów do owej nieznanej pieśni, której pierwszą uroczystą nutę intonuje śmierć? I jej życie składało się z całego ciągu preludiów – niekoniecznie takich, do których jesteśmy przyzwyczajeni” – zauważył i przyznał, że ich przyjaźń ciągnęła się od dzieciństwa.

Przyznał, że zmarła zawsze była blisko Kościoła. „Gdy była nieco starsza, z zachwytem i mocnym zaangażowaniem opowiadała o oazie. Pamiętajmy, że był to początek dzieła księdza Blachnickiego. Niewątpliwie ogromny wpływ na jej życie miała muzyka – łączyła ducha i ciało. Mówiła, że bez muzyki świat by nie istniał, bo świat składa się z muzyki, która ją wypełniała i przenikała. Była to jej praca i dzieło. Jako wykładowca przekazywała zamiłowanie do instrumentu i muzyki, ukazując jej głębię” – stwierdził.

Przywołał jej zaangażowanie w kult Bożego miłosierdzia.

„Bogusia zatopiła się w miłosierdziu Bożym, któremu zaufała. Poświęciła część swojej twórczości zgłębianiu myśli świętej Faustyny. Była niespokojnym duchem, poszukującym zrozumienia Boga i Jego dzieł. To zadecydowało, że podjęła studia teologiczne. Dwa lata temu, 25 czerwca 2022 roku, dopełniła swojego duchowego dzieła w Kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa w Bielsku-Białej, składając ślub na ręce obecnego wśród nas biskupa Piotra, stając się dziewicą konsekrowaną” – powiedział.

„Jestem przekonany, że mottem jej życia – a dobrze by było, by i naszego – były słowa Chrystusa, które usłyszeliśmy w Ewangelii: Ja jestem drogą, prawdą i życiem” – powiedział na koniec.

Zmarła 2 września br. śp. Bogumiła-Faustyna spoczęła na cmentarzu komunalnym w Pierśćcu.

Bogumiła-Faustyna Maria Dunikowska urodziła się 11 października 1961 roku w Krakowie. Została ochrzczona w Katowicach Brynowie, gdzie rodzina się przeniosła.  Talenty muzyczne zdradzała już w wieku 5 lat. Z wyróżnianiem zdała maturę z fortepianu w PLM w Katowicach. Gdy miała 17 lat została studentką drugiego roku stacjonarnych studiów  pianistycznych w klasie prof. Kubień Uszokowej, a w wieku 23 lat rozpoczęła pracę naukowo-dydaktyczną na Uniwersytecie Śląskim, w obecnym Instytucie Sztuk Muzycznych w Cieszynie. Doktorat z zakresu sztuki muzycznej obroniła w Akademii Muzycznej w Krakowie, a habilitację uzyskała w Akademii Muzycznej w Katowicach.

„Jej twórczość i działalność naukowa, której owocem jest m.in. praca pt. „Akt twórczy organisty w ramach liturgii Kościoła rzymskokatolickiego w kontekście wartości”, wniosły istotny wkład w przenikanie się muzyki i teologii” – przeczytać można na stronie Wydziału Sztuki i Nauk o Edukacji UŚ.

Była laureatką konkursów organowych. Jej dorobek artystyczny obejmuje koncerty na festiwalach międzynarodowych, prawykonania solistyczne, kameralne i z orkiestrami symfonicznymi, a także współpracę z chórami w kraju i za granicą. Najchętniej wykonywała utwory z kręgu XIX i XX-wiecznej muzyki francuskiej i północnoeuropejskiej oraz muzykę filmową.

Jako inicjatorka międzynarodowego festiwalu „Panorama Sztuki Chrześcijańskiej MUSICA SACRA” w Skoczowie przez wiele lat pełniła funkcję dyrektora artystycznego. Muzykę sakralną promowała również jako wieloletnia organistka w sanktuarium św. Mikołaja w Pierśćcu.

W czerwcu tego roku wykonała w Pierśćcu swój ostatni koncert.

Do jej utworów, które miały krajowe i zagraniczne prawykonania należą m. in.: cykl „Zamyślenia o Hildegardzie z Bingen” na skrzypce i organy, „Fresk” na wiolonczelę i organy, „Postludium w dawnym stylu” na skrzypce i organy, „In Unum” na skrzypce i fortepian, „Świt” na głos, skrzypce i organy, „Mystic Elegy” na skrzypce i organy.

Niektóre utwory, jak „SONGS. Męczennikom chrześcijańskim XXI w.” na organy czy „Srebrna Suita Organowa” zostały nagrane przez kompozytorkę na płytach CD. Dokonała też nagrań licznych kompozycji o charakterze religijnym, wśród nich pieśni ku czci św. Mikołaja Biskupa oraz muzykę do audiobooka „Perełki z Dzienniczka Siostry Faustyny Kowalskiej”. Skomponowała także muzykę do filmów dokumentalnych.

fot. Monika Jaworska/Niedziela na Podbeskidziu