Pożegnano ks. prał. Leszka Ryżkę. „Odwaga Boga wpisała się w jego powołanie”

  • 3 sierpnia 2026, Robert Karp

W rodzinnej parafii Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny w Wieprzu odbyły się 3 sierpnia uroczystości pogrzebowe śp. ks. prał. Leszka Ryżki, wieloletniego wikariusza generalnego Ordynariatu Polowego Austrii i kapelana wojskowego, który zmarł 27 lipca w wieku 70 lat. Mszy św. przewodniczył biskup bielsko-żywiecki Roman Pindel, a kazanie wygłosił proboszcz parafii ks. Krzysztof Rębisz. W liturgii uczestniczyli kapłani z Polski i Austrii, rodzina zmarłego oraz wierni.

Na początku Eucharystii bp Roman Pindel przypomniał, że zgromadzeni modlą się za kapłana, dziękując Bogu za jego życie, posługę i świadectwo wiary. Zwrócił uwagę na obecność księży, którzy rozpoczynali wraz z nim formację w krakowskim seminarium duchownym. – Dziękujemy Bogu za jego życie, za jego posługę, za jego świadectwo wiary, ale też zdajemy sobie sprawę, że nie ma człowieka, który by nie popełnił grzechów. Dlatego składamy Najświętszą Ofiarę, polecając go Bożemu miłosierdziu – powiedział biskup.

W homilii ks. Krzysztof Rębisz nawiązał do słów papieża Benedykta XVI z zakończenia Roku Kapłańskiego. Papież przypomniał wówczas, że kapłaństwo nie jest zwykłym urzędem, lecz sakramentem, przez który Bóg działa za pośrednictwem słabego człowieka. – Odwaga Boga wpisała się w powołanie i misję świętej pamięci księdza Leszka – podkreślił kaznodzieja.

Duchowny wskazał na motto prymicyjne zmarłego: „Posłał mnie Pan, bym głosił dobrą nowinę ubogim” (Iz 61,1), wskazując, że słowa te szczególnie wypełniały się podczas jego wieloletniej służby jako kapelana wojskowego i uczestnika misji pokojowych w Bośni i Hercegowinie, na Cyprze oraz na Wzgórzach Golan. Zaznaczył, że istotą kapłaństwa jest nieustanne podążanie za Chrystusem, aby życie nabrało sensu i pozwoliło kiedyś powiedzieć: „warto było być księdzem”.

Proboszcz przywołał również ostatni dzień życia zmarłego. Mimo ciężkiej choroby ks. Ryżka, jak każdego dnia, przez pół godziny spowiadał wiernych, odprawił Mszę św. i uczestniczył we wspólnym śniadaniu z kapłanami. – Choć wiele razy widziałem go słabego i cierpiącego, nigdy nie narzekał. Zawsze odpowiadał: «Nie martw się, wszystko w porządku». Tak po wojskowemu – wspominał.

Szczególnym znakiem jego wiernej posługi był udekorowany na czas pogrzebu konfesjonał, w którym spowiadał niemal do ostatnich chwil życia. Ks. Rębisz opowiedział, że po śmierci znalazł w nim czytaną przez zmarłego książkę „Jezus z Nazaretu” Romana Brandstaettera. – Oby w nas była taka sama pasja poznawania Jezusa, nawet na emeryturze – zachęcił.

Kaznodzieja podkreślił, że po zakończeniu wieloletniej posługi w Austrii ks. Ryżka z radością wrócił do rodzinnego Wieprza. Mimo pogarszającego się zdrowia pozostawał blisko ołtarza, konfesjonału i kapłańskiej wspólnoty. Zwrócił uwagę, że wpisał się także w grono kapłanów pochodzących z tej parafii, którzy posługują poza granicami Polski. Przypomniał, że obecnie księża rodacy z Wieprza pracują m.in. w Boliwii, Tanzanii, Nikaragui, Kamerunie, na Węgrzech, we Francji i Austrii. – To dla nas zaszczyt, ale i zobowiązanie do modlitwy za nich – zaznaczył. Dodał, że pogrzeb kapłana jest także wezwaniem do modlitwy o nowe powołania kapłańskie, misyjne i zakonne.

Nawiązując do wieloletniej posługi wojskowej zmarłego, kaznodzieja zauważył, że przez blisko trzy dekady był kapelanem wojskowym, a następnie wikariuszem generalnym Ordynariatu Polowego Austrii. W obrazowym zakończeniu kazania pogrzebowego powiedział, że w chwili śmierci „Bóg generałowi w stanie spoczynku, wikariuszowi generalnemu Ordynariatu Polowego Austrii, ale przede wszystkim księdzu powiedział: Stań do apelu”. Powtórzył, że była to jego ostatnia misja, do której przygotowywały go słowa Ewangelii: „Czuwajcie i bądźcie gotowi”.

Po Eucharystii w imieniu rodziny podziękowania złożył siostrzeniec zmarłego. Wyraził wdzięczność bp. Romanowi Pindlowi, kapłanom, delegacjom, parafianom i wszystkim uczestnikom liturgii za modlitwę, obecność i okazane wsparcie. Prosił także o dalszą modlitwę o życie wieczne dla zmarłego.

Do tych słów dołączył się ks. Krzysztof Rębisz, dziękując biskupowi Romanowi Pindlowi oraz kapłanom z rocznika święceń ks. Ryżki za świadectwo kapłańskiej jedności mimo wieloletniej posługi w różnych krajach. Wyraził wdzięczność duchowieństwu diecezjalnemu i zakonnemu, księżom rodakom, którzy przybyli także z zagranicznych placówek, służbie liturgicznej, parafianom oraz rodzinie za troskliwą opiekę nad zmarłym. Poinformował również, że oficjalne uroczystości pożegnalne związane z wieloletnią służbą ks. Ryżki w Ordynariacie Polowym Austrii odbędą się we wrześniu w Austrii.

Po zakończeniu liturgii kondukt pogrzebowy udał się na położony na wzgórzu, nieopodal kościoła parafialnego cmentarz, gdzie spoczęło ciało ks. prał. Leszka Ryżki.

Urodzony 2 stycznia 1956 roku w Brzuśniku koło Żywca, Leszek Ryżka ukończył Zasadniczą Szkołę Mechaniczną w Żywcu, a następnie Technikum Samochodowe w Pszczynie. Po odbyciu praktyki zawodowej zdał egzamin maturalny i w 1977 roku wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Krakowskiej. Do 1981 roku studiował filozofię i teologię na Papieskim Wydziale Teologicznym w Krakowie.

W 1981 roku wstąpił do opactwa norbertanów w Geras w Austrii. Studia teologiczne ukończył w St. Pölten, gdzie 29 czerwca 1985 roku przyjął święcenia kapłańskie w tamtejszej katedrze.

Po okresie pracy jako wikariusz w Drosendorf w latach 1988–1997 był proboszczem parafii w Kirchbergu am Wald. Od 1992 roku pełnił również posługę kapelana wojskowego w parafii wojskowej nr 4 w Mautern nad Dunajem. Następnie kilkakrotnie uczestniczył w zagranicznych misjach wojskowych na Wzgórzach Golan.

W 2000 roku został inkardynowany do Ordynariatu Polowego Austrii, a od 2002 roku pełnił funkcję proboszcza parafii wojskowej nr 5 w Langenlebarn, mieszczącej się na terenie bazy lotniczej Brumowski.

Po mianowaniu na urząd kanclerza Ordynariatu Polowego biskup polowy Austrii Werner Freistetter powierzył mu w październiku 2012 roku kierowanie Urzędem Generalnego Wikariatu Ordynariatu Polowego jako generalnemu wikariuszowi. Urząd ten sprawował do przejścia na emeryturę pod koniec 2020 r.

29 kwietnia 2026 r. Leon XIV mianował ks. Leszka Ryżkę prałatem honorowym.

Po zakończeniu wieloletniej posługi w Austrii powrócił do rodzinnego Wieprza. Jako rezydent miejscowej parafii wspierał duszpasterzy w pracy parafialnej, pozostając wierny kapłańskiemu powołaniu mimo pogarszającego się stanu zdrowia.