Uroczysta inauguracja dziennej adoracji Najświętszego Sakramentu w Brennej

  • 19 lutego 2026, Robert Karp

W parafii pw. św. Jana Chrzciciela w Brennej 19 lutego 2026 r. zainaugurowano dzienną adorację Najświętszego Sakramentu. Uroczystość rozpoczęła się poranną Mszą św., której przewodniczył biskup bielsko-żywiecki Roman Pindel.

W wydarzeniu wzięli udział duszpasterze, z proboszczem wspólnoty parafialnej ks. Jerzym Pytraczykiem, wierni oraz zaproszeni goście, w tym osoby wspierające parafię w przygotowaniach do tego dzieła. Szczególne miejsce zajęli wierni, którzy podjęli się stałego, godzinnego czuwania przed Najświętszym Sakramentem.

Nowa inicjatywa obejmuje adorację odbywającą się codziennie – od poniedziałku do soboty – w godzinach od 8.00 do 18.00, zgodnie z parafialnym harmonogramem. Przygotowania do jej wprowadzenia trwały od jesieni ubiegłego roku i obejmowały zarówno formację duchową, jak i organizację zaplecza modlitewnego. Pomagała w tym przedsięwzięciu Fundacja „Adoramus Te Christe”, z jej przedstawicielem Tomaszem Smykiem.

W homilii bp Roman Pindel ukazał głęboki sens podejmowanego dzieła adoracji. Punktem wyjścia uczynił modlitwę kolekty z dnia, podkreślając jej duchową aktualność wobec nowej inicjatywy parafii.

„Wszechmogący Boże, uprzedzaj swoim natchnieniem nasze czyny i wspieraj je swoją łaską” – przypomniał biskup i wyjaśnił, że najważniejsze w życiu człowieka jest podążanie za Bożymi natchnieniami. Jak zaznaczył, każde autentyczne dzieło duchowe powinno mieć swój początek w Bogu i w Nim znajdować swoje dopełnienie. To On – jak dodał – daje impuls, prowadzi przez trudności i troszczy się o owoce.

Rozpoczęcie adoracji nazwał „wielkim dziełem duchowym”, którego horyzont wykracza poza ludzkie plany i czas. Podkreślił, że nie chodzi jedynie o zewnętrzną praktykę, ale o wejście w przestrzeń żywej relacji z Chrystusem obecnym w Najświętszym Sakramencie.

Biskup zwrócił uwagę, że istotą adoracji jest samo trwanie przed Bogiem – niezależnie od samopoczucia czy wewnętrznej dyspozycji. Mówił: „Liczy się w takim trwaniu to, że chcemy, że pragniemy, że jesteśmy – pomimo wszystkiego”.

Zauważył, że to właśnie wierność obecności, a nie ilość słów czy przeżyć, staje się przestrzenią działania łaski. Nawet jeśli człowiek przychodzi zmęczony, rozproszony czy obciążony problemami, sam fakt bycia przed Chrystusem przynosi owoce.

Biskup opisał adorację Najświętszego Sakramentu jako szczególny moment spotkania – obejmujący całe bogactwo ludzkiego doświadczenia: słuchanie, rozmowę, pytania, a nawet zmaganie czy płacz. Zdaniem kaznodziei, jest to autentyczna relacja, w której człowiek może stanąć przed Bogiem takim, jakim jest.

Biskup podkreślił, że w modlitwie ważniejsze od mówienia jest przyjmowanie słowa. „Powinno być zawsze więcej tego mojego słuchania niż mówienia” – zaznaczył.

Za najpewniejszą drogę rozeznawania głosu Boga wskazał Ewangelię. Czytane każdego dnia słowo – jak zaznaczył – jest pewnym i obiektywnym sposobem spotkania z Chrystusem, który przemawia do człowieka tu i teraz. „Kiedy czytam Ewangelię przeznaczoną na dany dzień, nie mam wątpliwości – to są słowa Jezusa do mnie dzisiaj” – zwrócił uwagę.

Wskazał także na potrzebę czujności wobec subiektywnych przekonań czy rzekomych natchnień, które mogą prowadzić na manowce. Dlatego, jak wytłumaczył hierarcha, fundamentem pozostaje słowo Boże, przeżywane w jedności z Kościołem.

Trwanie na adoracji – podkreślił biskup – prowadzi do wewnętrznej przemiany człowieka. Posłużył się obrazem serca „plastycznego”, czyli podatnego na działanie Boga. „Człowiek, który trwa w adoracji, staje się miękki – taki, że da się go zmienić” – dodał. Powtórzył, że w świecie pełnym pośpiechu i napięcia adoracja staje się uprzywilejowanym czasem, w którym Bóg ma szczególny dostęp do ludzkiego wnętrza. Wyraził przekonanie, że to właśnie tam rodzi się przemiana, która następnie przekłada się na codzienne życie, relacje i decyzje.

Biskup jasno określił także duchowe intencje podejmowanego dzieła. Najważniejszą z nich jest powołanie do świętości – nie jako ideału zarezerwowanego dla nielicznych, lecz jako drogi każdego ochrzczonego. „Świętość nie jest tylko dla tych, których wynosimy na ołtarze. Świętość jest dla każdego człowieka” – zapewnił i wyjaśnił, że adoracja ma pomagać w realizacji tego powołania – zarówno osobistego, jak i wspólnotowego.

Na zakończenie biskup wskazał na owoc, jakim jest pokój serca – dar Chrystusa dla tych, którzy trwają przy Nim. To pokój, który nie zależy od okoliczności, ale rodzi się z obecności Boga. Podkreślił również, że inicjatorem całego dzieła jest sam Bóg.

„Przyjdą myśli takie, choćby takie, że bardzo trzeba mi się modlić za kogoś bliskiego, kto – wydaje się – staje się coraz bardziej daleki od Boga, że słabnie jego wiara, może nigdy nie nawiązał więzi z Jezusem takiej bliskiej, osobistej, głębokiej, takiej więzi, która jakby zobowiązuje człowieka do troski o to, żeby być z Nim ciągle, żeby trwać w Nim. Podejmujemy się tego dzieła cały czas, kiedy adorujemy Pana Jezusa. Niech On nas prowadzi. Niech prowadzi nas także ciągle, bardzo cicho, w naszym sercu Duch Święty” – podsumował.

W imieniu parafii za dar dziennej adoracji Najświętszego Sakramentu podziękowali przedstawiciele rodzin w Brennej – Kinga i Dawid Byrdziakowie z dziećmi.

„Szczęśliwy człowiek, który ufa. Tak trudno czasami zawierzać te nasze wszystkie sprawy. Ale teraz mamy do tego okazję – do tego, żeby być w Jego obecności. Wierzymy, że to daje nam największe szczęście, największą radość. Dziękujemy księdzu biskupowi za to błogosławieństwo, za udział, za błogosławieństwo tej inicjatywy, ale też za to, że ksiądz biskup z nami po prostu jest. Bóg zapłać” – powiedziała przedstawicielka parafian.

Zanim wierni weszli w ciszę adoracji, proboszcz parafii wyraził wdzięczność wszystkim, którzy przyczynili się do przygotowania tego dzieła. Podziękował biskupowi za duchowe wsparcie od samego początku, kapłanom oraz osobom świeckim zaangażowanym w przygotowania, a szczególnie tym, którzy podjęli się konkretnych godzin czuwania. Podkreślił, że choć jest to zobowiązanie wymagające, przyniesie ono z czasem widoczne owoce duchowe – zarówno w życiu osobistym, jak i całej wspólnoty.

Po zakończeniu Eucharystii nastąpiło wystawienie Najświętszego Sakramentu, które rozpoczął biskup Roman Pindel. Biskup uklęknął przed Chrystusem obecnym w Eucharystii i poprowadził Litanię do Najświętszego Sakramentu:

„Bogu niech będą dzięki. Panie Jezu Chryste, upadamy przed Tobą, oddając cześć Tobie, obecnemu wśród nas w tej bardzo skromnej postaci chleba – najprostszego chleba. Wierzymy, że Ty jesteś Panem, Zbawicielem, Mesjaszem, Uzdrowicielem…” – modlił się tymi słowami.

Po zakończeniu litanii rozpoczęła się już właściwa adoracja – pierwszą godzinę podjęła osoba wyznaczona do porannego czuwania, symbolicznie inaugurując stałą obecność modlitwy w świątyni. Wierni odebrali przygotowane materiały pomocnicze, które mają wspierać ich w osobistej modlitwie.