Wielkopostny Diecezjalny Dzień Wspólnoty Domowego Kościoła

  • 8 marca 2026, Robert Karp

Rodziny należące do Domowego Kościoła z całej diecezji bielsko-żywieckiej spotkały się 7 marca 2026 r. w konkatedrze w Żywcu na Wielkopostnym Diecezjalnym Dniu Wspólnoty. W świątyni zgromadzili się małżonkowie wraz z dziećmi, aby wspólnie modlić się, formować i umacniać więzi rodzinne.

Spotkanie rozpoczęło się konferencją moderatora diecezjalnego Oazy ks. Ryszarda Piętki oraz wprowadzeniem w duchowość Wielkiego Postu przygotowanym przez diecezjalnego moderatora Domowego Kościoła ks. Łukasza Tlałkę. Kapłan przybliżył charyzmat wspólnoty w perspektywie wielkopostnej drogi nawrócenia. Zwrócił uwagę, że podstawowym doświadczeniem formacyjnym rodzin we wspólnocie są 15-dniowe rekolekcje oazowe.

– Formacja podstawowa Oazy Rodzin to rekolekcje piętnastodniowe. Można je porównać do czterdziestu dni Jezusa na pustyni. Mają dynamikę wjazdu na autostradę – przyspieszają procesy duchowe – zauważył.

Drugim ważnym wymiarem życia wspólnoty, na który zwrócił uwagę, jest jałmużna rozumiana szerzej niż tylko pomoc materialna. – Jałmużna wpisana jest w istotę naszej wspólnoty nie tylko w wymiarze finansowym, ale także w darze czasu, zaangażowaniu i dzieleniu się talentami – podkreślił. Wyraził również nadzieję na powstanie w diecezji Diakonii Miłosierdzia.

Podczas Drogi Krzyżowej uczestnicy modlili się szczególnie za swoje rodziny i relacje małżeńskie. Rozważania koncentrowały się na codziennym budowaniu więzi opartych na miłości, wzajemnym słuchaniu, pomocy i miłosierdziu.

Po nabożeństwie rodziny spotkały się w grupach, by podjąć refleksję nad hasłem formacyjnym Ruchu Światło‑Życie na rok 2026: „Pokój mój daję wam”. Zwrócono uwagę, że budowanie pokoju nie zaczyna się od wielkich deklaracji czy decyzji politycznych, lecz od osobistej relacji z Chrystusem i troski o dobre relacje w rodzinie, domu oraz najbliższym otoczeniu.

Eucharystii przewodniczył moderator diecezjalny ks. Ryszard Piętka. Kazanie wygłosił moderator rejonu żywieckiego ks. Grzegorz Guga. Kapłan zwrócił uwagę, że w przypowieści o miłosiernym ojcu zaskakuje postawa Boga, który okazuje miłość w sposób spontaniczny. Jak zauważył, ojciec wybiegający na spotkanie syna zachowuje się niemal jak dziecko – z radością, bez kalkulacji i bez zachowywania dystansu. – Bóg w okazywaniu miłości zawsze nas zaskakuje, bo prawdziwej miłości nie da się zamknąć w schematach – podkreślił.

Ks. Guga zaznaczył, że młodszy syn wracający do domu przygotował wcześniej wyuczoną formułę przeprosin, ale była ona bardziej kalkulacją niż prawdziwym spotkaniem. Jego zdaniem podobne niebezpieczeństwo pojawia się także w życiu religijnym, gdy modlitwa staje się jedynie powtarzaniem formuł lub wypełnianiem obowiązków.

Kaznodzieja podkreślił, że istotą wiary jest żywa relacja z Bogiem jako Ojcem. Największym dramatem człowieka nie są błędy czy grzechy, ale utrata tej relacji. – Łatwiej jest być wobec Boga najemnikiem niż synem – stwierdził, wskazując, że wielu wierzących traktuje wiarę jak listę obowiązków do spełnienia.

Zachęcił, aby modlitwa i życie duchowe były bardziej spontaniczne i wypływały z serca. – W relacji z Bogiem nie chodzi o odhaczanie zobowiązań, ale o spotkanie z Ojcem, które zawsze jest czymś nowym – wyjaśnił.

Na zakończenie przypomniał, że Bóg nigdy nie przestaje traktować człowieka jak dziecka, nawet jeśli on sam chciałby być tylko „najemnikiem”. Dlatego – jak podkreślił – Eucharystia powinna być przeżywana jako żywe spotkanie z Bogiem, który pierwszy wychodzi człowiekowi naprzeciw.

Po Eucharystii uczestnicy spotkali się na wspólnej agapie. Rodziny już zapowiadają kolejne diecezjalne spotkanie, które planowane jest w czerwcu na zakończenie roku formacyjnego.

fot. Bzoaza.pl, Parafia w Leśnej